Masz prawo nas wypróbować >>>

Nowe zasady zwrotu wywłaszczonych nieruchomości

Od 14 maja 2019 roku biegnie roczny termin upływający 14 maja 2020 roku na wystąpienie o zwrot wywłaszczonych nieruchomości, jeżeli stały się one zbędne na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu a od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, upłynęło 20 lat, albo gdy od wyżej wskazanego dnia, w którym zmieniono Ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (dalej jako: u.g.n.) do upływu tego terminu pozostało nie więcej niż 12 miesięcy [por. art. 2 ust. 1 Ustawy z dnia 4 kwietnia 2019 roku o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. 2019, poz. 801; dalej jako: ustawa z 4 kwietnia 2019 roku) oraz art. 136 ust. 3 i 7 u.g.n. w brzmieniu obowiązującym od 14 maja 2019 roku].

Jeżeli w okresie od 1 stycznia 1998 roku do 14 maja 2019 roku, z powodu braku zgody wszystkich uprawnionych, żądanie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości nie zostało zgłoszone w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania zawiadomienia albo nie zostało uwzględnione, poprzedni właściciel albo jego spadkobierca może złożyć do 14 maja 2020 roku żądanie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części (por. art. 3 ust. 1 ustawy z 4 kwietnia 2019 roku).

Podobnie, w przypadku, gdy w okresie od 1 stycznia 1998 roku do 14 maja 2019 roku, ze względu na nabycie nieruchomości w drodze umowy poprzedzonej rokowaniami, żądanie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części nie zostało zgłoszone w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania zawiadomienia albo nie zostało uwzględnione, to poprzedni właściciel albo jego spadkobierca może złożyć do 14 maja 2020 roku żądanie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części (por. art. 3 ust. 2 ustawy z 4 kwietnia 2019 roku).

Zgodnie z art. 137 u.g.n. nieruchomość uznaje się za zbędną na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, jeżeli:

  • pomimo upływu 7 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, nie rozpoczęto prac związanych z realizacją tego celu albo
  • pomimo upływu 10 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, cel ten nie został zrealizowany.

Należy zwrócić uwagę, że zmiana u.g.n. dotyczy także zakresu żądania zwrotu, albowiem aktualnie poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą domagać się nie tylko zwrotu całej nieruchomości, ale także udziału w tej nieruchomości albo części wywłaszczonej nieruchomości lub udziału w tej części, jeżeli nieruchomość lub jej część stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu (por. art. 136 ust. 3 u.g.n. w brzmieniu obowiązującym od 14 maja 2019 roku).

Istotną zmianą dokonaną w przepisach u.g.n. jest wprowadzenie 20-letniego terminu wygaśnięcia roszczeń o zwrot wywłaszczonej nieruchomości liczonego od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, jeżeli uprawniony nie złożył w tym terminie stosownego wniosku (por. art. 136 ust. 7 u.g.n. w brzmieniu obowiązującym od 14 maja 2019 roku).

Wyżej wymienione terminy i zasady zwrotu uprzednio wywłaszczonych nieruchomości stosuje się odpowiednio do nieruchomości przejętych na podstawie umowy po przeprowadzeniu rokowań (por. art 114 ust. 1 u.g.n. i art. 142a u.g.n. w brzmieniu obowiązującym od 14 maja 2019 roku). Jest to nowość, albowiem w poprzednim stanie prawnym roszczenie o zwrot nieruchomości nabytej na podstawie umowy było niedopuszczalne.

Do spraw o zwrot wywłaszczonych nieruchomości wszczętych i niezakończonych ostateczną decyzją przed wejściem w życie ustawy z 4 kwietnia 2019 roku stosuje się przepisy w brzmieniu zmienionym ustawą z 4 kwietnia 2019 roku, z wyłączeniem nowego brzmienia art. 136 ust. 7 u.g.n. wprowadzającego wskazany powyżej 20-letni termin, w którym można żądać zwrotu nieruchomości.


Blog Prawniczy

  • Rażąca strata wykonawcy jako przesłanka podwyższenia wynagrodzenia ryczałtowego

    Sąd Najwyższy (dalej jako: SN) w wyroku z 8 marca 2018 roku o sygn. akt II CSK 325/17 wskazał, że wynagrodzenie ryczałtowe z umowy o dzieło jest związane z obciążeniem wykonawcy ryzykiem nieprzewidzianego wzrostu rozmiaru prac lub kosztów oraz że ryzyko nieuwzględnienia wszystkich prac wymaganych do zrealizowania przedmiotu zamówienia w całości spoczywa na wykonawcy. SN wyjaśnił także, że pojęcie „rażącej straty”, o którym mowa w art. 632 § 2 Kodeksu cywilnego (dalej jako: K.c.), odnosi się do straty niweczącej kalkulację poczynioną przez wykonawcę przy uwzględnieniu zwykłego ryzyka kontraktowego. Nie musi to być strata zagrażająca kondycji finansowej wykonawcy albo grożąca mu upadłością. Strata związana jest z konkretnym stosunkiem prawnym oraz uwzględnia kryteria obiektywne i subiektywne odnoszące się do rozmiarów działalności wykonawcy.

    W przedmiotowej sprawie pozwany w związku z realizowanym generalnym wykonawstwem inwestycji polegającej na budowie centrum logistycznego złożył powodowi ofertę na wykonanie robót ziemnych i drogowych. W zamian za wykonanie ww. prac pozwany zaproponował powodowi wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 7.400.000,00 zł.

    Strony przeprowadziły negocjacje, z których został sporządzony szczegółowy protokół precyzujący przedmiot robót powierzonych powodowi, jak również istotne postanowienia stosunku umownego. Negocjacje doprowadziły do podpisania zlecenia, na podstawie którego powód zobowiązał się do kompletnego wykonania robót ziemnych i drogowych w ramach inwestycji w zamian za kwotę 7.070.000,00 zł netto tytułem wynagrodzenia ryczałtowego.

    W toku realizacji umowy została ona trzykrotnie aneksowana z uwagi na poszerzenie przedmiotu robót oraz podwyższenie wynagrodzenia do kwoty 7.400.000,00 zł netto.

    Z uwagi na konieczność wykonania robót związanych ze stabilizacją gruntu przy użyciu specjalistycznych maszyn, powód zawarł umowę z podwykonawcą, który zobowiązał się do wykonania prac polegających na rozsypaniu spoiwa i wymieszaniu gruntu zestawem typu Stehr a także zakupił mieszankę gruntową.

    więcej
  • Klauzula wyłączająca kary umowne w umowie deweloperskiej jest niedozwolona

    Sąd Najwyższy wyrokiem z 10 sierpnia 2017 roku o sygn. akt I CSK 10/17 orzekł, iż klauzula wyłączająca możliwość zastrzeżenia kar umownych zawarta w postanowieniach umowy deweloperskiej jest niedozwolona prawnie.

    W omawianej sprawie Sąd Okręgowy uwzględniając powództwo nabywców lokalu uznał za niedozwolone postanowienie wzorca umowy deweloperskiej wyłączające możliwość zastrzeżenia kar umownych o treści „Strony postanawiają nie nakładać wzajemnie kar umownych dla stron udokumentowanej tym aktem umowy deweloperskiej” i zakazał pozwanemu deweloperowi wykorzystywania go w obrocie z konsumentami.

    Następnie Sąd Apelacyjny, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu I instancji, oddalił apelację pozwanego dewelopera.

    Od powyższego wyroku deweloper złożył skargę kasacyjną żądając uznania, iż wyżej wskazane postanowienie nie stanowi niedozwolonego postanowienia umownego.

    W skardze kasacyjnej pozwany deweloper zarzucał Sądowi Apelacyjnemu nieprawidłową wykładnię art. 483 Kodeksu cywilnego (dalej jako: K.c.), z której w jego ocenie wynika, iż kara umowna zastrzeżona w umowie deweloperskiej może zabezpieczać jedynie spełnienie świadczenia przez dewelopera. Podnosił przy tym, iż także świadczenia nabywców lokali, takie jak obowiązek stawiennictwa w celu odebrania przedmiotu umowy, podpisania umowy w formie aktu notarialnego, a także przystąpienia do czynności notarialnej, mogą zostać zabezpieczone karą umowną.

    więcej